Madagaskar

SPOTKANIE Z SIOSTRĄ IWONĄ PRACUJĄCĄ NA MADAGASKARZE - CHWILA REFLEKSJI

Utworzono:10.06.2019 22:25


W czwartek - 6.06.2019 roku, w naszej szkole odbyło się spotkanie z siostrą zakonną pracującą na misjach na Madagaskarze. Siostra Iwona - niezwykle ciepła osoba - na co dzień pracuje jako pielęgniarka w miejscowości zwanej BEREVO. Pokazała nam inny świat, świat - piękny, ale też bardzo trudny i jakże różniący się od naszej codzienności. Była to dla nas wszystkich lekcja pokory, umiejętności docenienia tego, co mamy. Uczniowie mogli dowiedzieć się, jak na co dzień żyją Malgasze - w jakich warunkach żyją, leczą się, uczą (jeśli mają szczęście). Poznali zajęcia i obowiązki, które nakładane są na dzieci od najmłodszych lat ich życia. Obrazy przedstawione w czasie prezentacji na pewno różnią się od tych oglądanych w programach telewizyjnych. Poruszyły one serca wielu z nas. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby wspomóc MISJE na MADAGASKARZE podajemy konto, na które można wpłacić każdą - nawet najdrobniejszą kwotę, która na pewno wesprze tamtejszą ludność.

List z Madagaskaru.

Utworzono:18.12.2017 19:43

Witam serdecznie Dyrekcję i Grono Pedagogiczne Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu,

Mam na imię Iwona i jestem siostrą zakonną w zgromadzeniu sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi (Fmm), od pięciu lat pracującą na Madagaskarze.
W czasie jednej z rozmów moja szkolna koleżanka, Justyna, wpadła na pomysł współpracy międzyszkolnej na drodze wspólnej edukacji i poznania miedzy Wami, Szanowna Dyrekcjo wraz z Gronem Pedagogicznym i Uczniami oraz nami, czyli Siostrami wraz z dziećmi nam powierzonymi.
Myślę, że to bardzo dobry pomysł i serdecznie dziękuję za Państwa otwartą i życzliwą postawę.
Rok szkolny w 2017 zaczynamy bardzo późno tj. 02.10.2017. Każdego roku jest to data ruchoma, prawdopodobnie kryje się za tym niewydolność finansowa, którą dostrzega się w całym kraju. Problemy te są przyczyną powstawania dużej ilości szkół prywatnych o różnorodnym poziomie edukacji, co również pogłębia przepaść miedzy bogatymi a biednymi mieszkańcami Madagaskaru. Poziom edukacji w szkołach publicznych jest bardzo, bardzo niski, z różnorodnych przyczyn.

Czytaj więcej
W naszej wiosce, nazwanej Berevo (co w języku potocznym znaczy dużo błota ), problem edukacji ma jeszcze inne podłoże, a mianowicie rodzice nie rozumieją, że szkoła przyczynia się do rozwoju dziecka. Według nich najlepiej posłać dziecko na pole lub zostawić w domu, by się zajmowało młodszym rodzeństwem -przynajmniej jest z niego większy pożytek, niż posłać go do szkoły. Ogromna liczba dzieci ciężko pracuje w domu a później, gdy ci młodzi ludzie dorosną, szukają każdej pracy.
Nasza wioska, która jest w tzw. centrum, ponieważ dookoła niej są jeszcze inne, mniejsze wioseczki słabiej rozwinięte, boryka się z ogromnym problemem analfabetyzacji. Ludzie dorośli nie potrafią czytać, pisać, nie znają wartości pieniądza, a czas określają na zasadzie pozycji słońca na niebie i nie są to jednostkowe przypadki, ale codzienność, rzeczywistość nas otaczająca. Zdarza się, wcale nierzadko, że ojcowie nie znają imienia swego dziecko, bo go nie zapamiętali, ale największym dla nich problemem jest podanie roku narodzenia swojego dziecka. Kobiety określają to zazwyczaj na podstawie jakiś wydarzeń w przyrodzie. Niesamowite, … prawda? Ale to jest nasza rzeczywistość… tak różna od polskiej czy europejskiej.
Mimo że siostry mieszkają tu już 40 lat, w wielu dziedzinach życia prawie nic się nie zmieniło. Głównym środkiem transportu w wiosce są nogi i "szarety" tzw. wóz z dwoma bykami, które są widoczne na dołączonym zdjęciu. Do naszej wioski nie można dojść, gdyż nie ma dróg dojazdowych. Można tutaj tylko dopłynąć, istnieje tylko droga wodna. Dopłynąć do nas można tylko towarowymi barkami, więc zapraszam na przygodę życia pełną niespodzianek. Tylko proszę uważać na krokodyle w rzece, to niestety nie jest żart…. Rzeka spełnia ogromnie ważną rolę w naszej społeczności. Jest to źródło wody do picia, miejsce brania prysznica, kąpieli zwierząt takich jak byki. Rzeka spełnia również funkcję pralni miejskiej, zlewu do mycia naczyń i składowiska śmieci a niekiedy toalety publicznej.
Jak widzicie Szanowni Państwo, spełnia ona wiele podstawowych funkcji, co za tym idzie jest zbiornikiem brudu i źródłem różnorodnych infekcji, począwszy od chorób skóry, oczu, uszu, żołądka, wyrostka robaczkowego i różnorodnych zapaleń, które nie występują w Polsce.
Wysyłam zdjęcie naszej Wspólnoty, która Was serdecznie pozdrawia. W jej skład wchodzą trzy siostry Malgaszki czyli: siostra Dyrektorka, siostra Ekonomka szkoły i nauczycielka oraz ja, która zajmuję się kwestią zdrowotną tutejszej ludności i szkoły, bo jestem pielęgniarką. Mieszka z nami również kucharka, która nam gotuje, byśmy nie umarły z głodu, (robiąc coś z niczego) i nasze dwie dziewczyny na stażu również Malgaszki. Na misji mieszka także jeden ksiądz Polak i drugi, Malgasz. W mojej misji mieszka więc tylko dwoje białych….
Kiedy czujemy, że bardzo potrzebujemy zobaczyć się z innymi białymi lub z Polakami wówczas decydujemy się płynąć i jechać taxi brus - to dwa dni drogi, bo takie są odległości miedzy naszymi misjami….. Później jest wielka radość ze spotkania.
Pewnie zagadałam Was Drodzy Państwo za bardzo. Pozdrawiam z tej pięknej ziemi jaką jest Madagaskar. Mam nadzieję, że nasza współpraca się rozwinie i zdarzy się jeszcze okazja, aby opowiedzieć coś o tej niezwykłej ziemi.
Z Bożym Błogosławieństwem
s.Iwona Fmm